Black fever VI

Oj działo się działo

BF VI już za nami, a my nadal łapiemy oddech i powoli dochodzimy do siebie ?

Pierwszy raz przed imprezą zorganizowaliśmy warsztaty kinbaku prowadzone przez wspaniałych ludzi z Shibari Dojo Warsaw i zapewne na jednych się nie skończy … a to co się tam, działo zostanie tylko w pamięci uczestników.

Motywem przewodnim imprezy była „maska”, nie zawiedliśmy się na Was i większość osób ukryła swe oblicze.

Nasz lokal Pan Majster Craft & Shot Bar spisał się wyśmienicie i chcielibyśmy właśnie tam kontynuować przygodę z Black Fever podczas kolejnych edycji, ale nie wszystkich (tajemnice zdradzimy niebawem ?)

Zabawki  Saddlera_D’Arta  mogliście testować na ostatnim piętrze lokalu, w tym też właśnie miejscu Słodki Sadysta lał wosk na rozgrzane ciała.. ufff było gorąco ?

Ale nie poprzestaliśmy tylko na tym. Dzięki NawaRoni oraz K_red przekonaliśmy się, że kinbaku nie jest tylko wiązaniem, ale jest to sztuka emocji, wielkich emocji pomiędzy dwojgiem ludzi.

…jednak największym zaskoczeniem okazała się panna młoda, która uciekła w strugach deszczu ze ślubnego kobierca, by móc znów uklęknąć u stóp swego Pana…

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *