Black Fever 9 – True Edition

KONWENCJA

Wiemy kim jest True master. On też wie.
Jest Alfą. A nawet przedAlfą.
Jest twardy, nieczuły.
Jego spojrzenie topi stal,
a twarda ręka kształtuje swą uległą.
Uśmiecha się tylko, gdy ona płacze.
Pluje robakami.

Cały świat mu ulega.
Prawdziwy Master dominuje zawsze.
Swoją sukę, kelnerkę w barze,
panią w okienku pocztowym,
wolnostojący hydrant przeciwpożarowy.
Rozmowę zaczyna od ‚na kolana suko’,
kończy na twarzy.

I co najważniejsze, tylko on jest True.
Inni są pseudo, albo trochę true.
Albo nawet bardzo true, ale nie tak jak on.
Bo Prawdziwy True Master ma rację.
Jego BDSM jest silniejsze niż twoje BDSM.
Deal with it. suko.

—————

W dzisiejszym odcinku pogromców mitów, bierzemy się za True mastera.
Bo BDSM nie jest takie jak na fecie, na grupach, filmach takich i owakich.
Życie to nie film. BDSM to zrozumienie, komunikacja, zaspokojenie swoich potrzeb.
Wielki master czasem musi odłożyć szpicrutę, ubrać kapcie i wynieść śmieci.
W tym odcinku zmierzymy się z prozą życia, dystansem do siebie, tym co urąga masterowi, a co nie urąga.
I wyjmiemy kija z dupy.

 

    

 

 

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *