Black fever III

Czy zabawy bez śladów są w naszym środowisku możliwe … otóż  jak najbardziej TAK. Stworzyliśmy mały pokój przesłuchań, w którym można było stosować narzędzia udostępnione przez nas, które nie robiły śladów na przesłuchiwanym. Dla pełnego bezpieczeństwa przesłuchiwana osoba miała do dyspozycji hasła bezpieczeństwa. Dla rozluźnienia atmosfery zagraliśmy w klimatyczne bingo, gdzie zamiast numerków (jeju jak ja lubię podwójne znaczenia słów) były pozycje z Kamasutry oraz pozycje niewolnicze GOR, które pokazywali nasi goście. Rozkręcamy się i zaczynamy strzelać z bata, tak dobrze czytacie z bata … jeden z orgów (Tomek) zrobił nam mały pokaz tej sztuki i muszę przyznać, że wszystkich zatkało, bo efekty były niesamowite, nie tylko wizualne ale i dźwiękowe.

Czy coś może nas zatrzymać? Chyba tylko jedna rzecz, za mały lokal. Niestety Teoria zaczyna rozchodzić się w szwach, bo jest nas coraz więcej (co nas bardzo cieszy), ale z drugiej strony smuci bo lokal robi się po prostu za mały na nasze harce i musimy szukać powoli innego miejsca.

…szkoda, że imprezy tak szybko mijają. Do zobaczenia w czerwcu 🙂

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *